Wyprawa do Toskanii - lipiec 2009

Powrót


Dodano 18.06.2009:
Zwolniło się jedno miejsce w składzie wyprawy. Kto jest chętny dołączyć do grupy, jaka tam pojedzie prosimy nawiązać kontakt z Marianem Jędrzejaszkiem nr tel. 601778138.
Dodano 23.06.2009:
Miejsce zostało już obsadzone i jest komplet uczestników.



Toskania - wspaniała włoska prowincja, łącząca w sobie czar niezliczonych zabytków, zapierających dech w piersiach widoków, dziesiątków urokliwych wysepek i jednej, nieco krzywej wieży. Każdy turysta, bez względu na preferencje, znajdzie tu coś dla siebie - góry, morze, zabytkowe miasta, unikalne rezerwaty, wspaniałą włoską kuchnię, ciepły klimat i to unikalne "coś"", co sprawia, że spędzony czas zapada w pamięć na wiele, wiele lat... Trzeba jednak poczynić zastrzeżenie, iż pewnych rzeczy słowami wyrazić się nie da - to wszystko trzeba ujrzeć na własne oczy, osobiście postawić stopę w krainie, po której przechadzali się Dante Alighieri i Leonardo Da Vinci... By zaznać magicznego klimatu tej części Włoch, nasz niestrudzony animator Marian Jędrzejaszek zaproponował kolejną atrakcyjną wycieczkę. W efekcie podjętych przez Mariana przygotowań w połowie lipca Klub 'Husaria' organizuje wyjazd do Toskanii. Trzeba jednak uprzedzić, że to wyprawa tylko dla doświadczonych bikerów. Została dokonana rezerwacja domu na 16 osób w przedziale tygodnia od soboty do soboty. Przejazd zajmie 2 dni na dystansie ok. 1600 km zaplanowanym głównie autostradami. Na pierwszy nocleg zatrzymamy się w okolicach Monachium. Następnego dnia przez Przełęcz Berneńską dojedziemy do Włoch. Z autostrady zjedziemy ok. 20 km przed miejscem naszego pobytu. Będziemy mieli na turystykę tylko jeden tydzień, lecz jakże bogaty! Planujemy zwiedzanie Florencji, Sieny, Perugii i Asyżu znajdującego się już w Umbrii. Jeśli damy radę, może uda się pojechać nad morze i do oddalonych ok. 40 km basenów termalnych. Na podkreślenie zasługuje fakt, że będziemy w części Toskanii zwanej Chianti, gdzie produkowane są jedne z najsłynniejszych w świecie win włoskich.
Przewidywany powrót w sobotę, kiedy zajedziemy do Wenecji, a w niedzielę popływamy po tym mieście gondolami póki nie jest jeszcze zupełnie pod wodą. W poniedziałek wracamy już prosto do domu. Jak dobrze pójdzie przenocujemy dopiero w Polsce po przekroczeniu granicy. W domach zameldujemy się po ok. 12-13 dniach. Warunkiem uczestnictwa przy ograniczonej ilości miejsc jest obowiązkowa do końca stycznia wpłata zaliczki w wysokości 400 - 450 € plus jakieś złotówki na ubezpieczenie, hotele, wspólne posiłki, kwaterę, wejścia do muzeów itp. Przewidywany koszt ekspedycji bez kieszonkowego i wydatków na rozpustę to kwota ok. 3000 PLN. Wszelkie dodatkowe informacje u Mariana Jędrzejaszka tel. 601778138 i na naszej stronie, w niniejszej zakładce Toskania 2009.

Poniżej miniaturki domu, w którym będziemy mieszkać...

Dom z zewnątrz 1 Dom z zewnątrz 2
Cały obiekt BasenSalon Aneks jadalny

W miarę napływu nowych informacji, będą one sukcesywnie zamieszczane na tej stronie...



Mapka



Wyjazd do miejscowości Ambra w Toskanii odbył się w dwóch turach. W piątek 17.07. wyjechali Marian Jędrzejaszek i Arnold Zimnicki, żeby na miejscu zorganizować bazę, do której tydzień później dojedzie zasadnicza grupa w składzie: Rafał Bartoś, Jarek Koczara, Wojtek Kotlarski, Jurek Kozera z córką, Jarek Lelewski, Maciej Pakiet, Romek Sendal, Jacek Sokołowski z żoną Dorotą i Adam Kubacki. Dla Arnolda posługującego się językiem włoskim jest to rutynowy wyjazd w celu pełnienia funkcji kapłańskich, lecz pozostali odbędą podróż o charakterze turystycznym.

Wyjazd Piła 24.07.
Wyjazd Piła 24.07. Wyjazd Piła 24.07.

Zasadnicza grupa wyjechała w piątek 24.07. o godzinie 5:15, a informacje z trasy potwierdziły szczęśliwy przyjazd motocyklistów do Włoch. Po noclegu udali się już wprost do Ambry, gdzie w wynajętego domku oczekała ich pierwsza dwójka. Po krótkiej aklimatyzacji nastąpił tydzień intensywnych wycieczek na trasach dalszej i bliższej okolicy.

Powrót husarzy nastąpił także na dwie raty i tak pierwsza czwórka Wojtek Kotlarski, Jarek Lelewski, Romek Sendal i Adam Kubacki zrezygnowali z wyjazdu do Wenecji i ruszyli do Polski w sobotę 1.08. o godz. 4:00. Podróż zajęła im 18 godzin i przejechali bez odpoczynku dystans 1680 km. Pozostali udali się do Wenecji, która wbrew czarnym perspektywom nie została jednak zatopiona w efekcie działania czynnika cieplarnianego. Po zwiedzeniu cudów miasta o tysiącu kanałów, które warto zobaczyć, obrali kierunek na Niemcy przez Norymbergę i szczęśliwie dojechali do kraju.


Włochy #1 Włochy #2
Włochy #3 Włochy #4


Powrót